piątek, 17 lutego 2012

A JUPKI powstają z kolorowych ciuchów z "sekendhendów";)))


Jak tak czytam i czytam ten internet;)))...i wpadam na takie genialne strony i artykuły(patrz wyżej:) to się zastanawiam jak mogłam żyć, kiedy GO u nas( w Polsce) nie było,  a o komputerze ptaszki nawet nie śpiewały???
 No jakoś żyłam, jak my wszyscy, ale byłam  jak samotny okręt dryfujący po wielkim oceanie...a ze swoimi pomysłami czułam się jak "wariatka tańczy", a i tak często byłam odbierana, nawiedzona jakaś! Wszyscy dookoła upajali się markowymi, drogimi ciuchami, nowiutkimi rzeczami, a ja ciągle tkwiłam wśród "śmieci" i rozczulałam się na wyrzuconą zabawką, czy torebką babci...
 Teraz cieszę się, że jednak nie byłam i nie jestem sama!